^Powrót na górę
  
  
  
Get Adobe Flash player

Tematyka

 

 

LISTOPAD

I. Dbamy o zdrowie jesienią

II. Jestem małym patriotą

III. Jak przekazujemy informacje

IV. Chcę mieć przyjaciela

 

WIERSZ

Katechizm polskiego dziecka

AUTOR: Władysław Bełza

 

– Kto ty jesteś?
– Polak mały.
– Jaki znak twój?
– Orzeł biały.
– Gdzie ty mieszkasz?
– Między swemi.
– W jakim kraju?
– W polskiej ziemi.
– Czem ta ziemia?
– Mą ojczyzną.
– Czem zdobyta?
– Krwią i blizną.
– Czy ją kochasz?
– Kocham szczerze.
– A w co wierzysz?
– W Polskę wierzę.
– Coś ty dla niej?
– Wdzięczne dziecię.
– Coś jej winien?
– Oddać życie.

 

HYMN PAŃSTWOWY

MAZUREK DĄBROWSKIEGO

Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy

Marsz, marsz Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz Dąbrowski...

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz Dąbrowski...

Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany -
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.

Marsz, marsz Dąbrowski…

 

 

 wiewiorka-ruchomy-obrazek-0064

PAŹDZIERNIK 

 

I. Jesień w sadzie

II. Jesień w ogrodzie

III. Życie zwierząt w jesiennym lesie

IV. Ptaki jesienią

V. Jesienna pogoda

 

lisc-ruchomy-obrazek-0068

 

PIOSENKA

 

Urodziny marchewki

 

Na marchewki urodziny
Wszystkie zeszły się jarzyny.

A marchewka gości wita
I o zdrowie grzecznie pyta.

Kartofelek podskakuje,
Burak z rzepką już tańcuje.

Pan kartofel z krótką nóżką
Biegnie szybko za pietruszką.

Kalarepka w kącie stała
Ze zmartwienia aż pobladła.

Tak się martwi, płacze szczerze,
Nikt do tańca jej nie bierze.

Wtem pomidor nagle wpada,
Kalarepce ukłon składa.

Moja droga kalarepko
Tańczże ze mną, tańczże krzepko.

Wszystkie pary jarzynowe
Już do tańca są gotowe.

Gra muzyka, to poleczka,
Wszyscy tańczą już w kółeczkach.

 

WIERSZ

 

NA STRAGANIE – J. BRZECHWA

 

Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

„Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze”.

„Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!”

Rzecze na to kalarepka:
„Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!”

Groch po brzuszku rzepę klepie:
„Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?”

„Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.
Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może”.

„A to feler” -
Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:

„Mój buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?”

Burak tylko nos zatyka:
„Niech no pani prędzej zmyka,
Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą”.

„A to feler” -
Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli:
„Gdzie się pani tu gramoli?!”

„Nie bądź dla mnie taka wielka” -
Odpowiada jej brukselka.

„Widzieliście, jaka krewka!” -
Zaperzyła się marchewka.

„Niech rozsądzi nas kapusta!”
„Co, kapusta?! Głowa pusta?!”

A kapusta rzecze smutnie:
„Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!”

„A to feler” -
Westchnął seler.

 

 

 

grzyb-ruchomy-obrazek-0021WRZESIEŃgrzyb-ruchomy-obrazek-0021

 

 I. Jestem w przedszkolu

II. Nasze przedszkole

III. Ruch drogowy

IV. Jesień w parku i lesie

V. Jesień w sadzie

 

jez-ruchomy-obrazek-0020jez-ruchomy-obrazek-0020jez-ruchomy-obrazek-0020

 

,

PIOSENKA

 

Do przedszkola

 

Rano budzę się, jaki piękny to czas,

słońce wstało już, a więc pora wstać.

Szybko myję się, jem śniadanie i już

gotów jestem, bo chcę już iść, chcę już iść.

 

Refren:

Do przedszkola, do przedszkola,

jak cudownie tutaj co dzień mija czas.

Do przedszkola, do przedszkola,

o tym już od dawna marzy każdy z nas.

 

Pani czeka już i koledzy już są,

siadam w kole – to jest magiczny nasz krąg.

Obok siedzi Jaś, Weronika i Staś,

tu bawimy się, więc przychodzę co dzień.

 

Refren:

Do przedszkola, do przedszkola...

 

WIERSZ

Autor: Jadwiga Ficowska

 

Wrzesień

 

Jeszcze lato nie odeszło,
a już jesień bliska.
Wrzesień milczkiem borowiki
skrył na wrzosowiskach.

Na polany rude rydze
stadkami wygonił
i rumiane jabłka strąca
raz po raz z jabłoni.


Jeszcze słońce o południu
tak potrafi przypiec,
jakby to nie wrzesień rządził,
lecz upalny lipiec.


Ale już chłodniejsze noce
niż bywały w lecie.

 Liściom nadszedł czas, by żółknąć,
 a ptakom - odlecieć!

 

 

Copyright © 2013. Przedszkole Promyczek 1 Rights Reserved.